W związku trzeba się po prostu lubić
6/23/2016Kończę dziś dwadzieścia trzy lata i obchodzimy z Małżonem ósmą (?!) rocznicę naszego tego, no... chodzenia. To znaczy dokładnie osiem lat temu rozpoczęliśmy jedną z najlepszych przygód naszego życia, która trwa do dziś. Przez cały ten czas udało mi się odnaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego nasza przygoda cały czas jest tak udana. Wiecie dlaczego? Bo go lubię. No, tak bardzo tego człowieka lubię!
O sekretach udanych związków mówi się dużo. Ale często zapomina się właśnie o tym jednym.
Można się kochać bezgranicznie, patrzeć na romantyczne zachody słońca, pójść za kimś w ogień, stać za kimś murem. Można też spędzać całe dnie w łózku, być ze sobą tak często i tak blisko, jak tylko się da.
Ale do tej pięknej miłości, do tego gorącego pożądania trzeba dodać coś jeszcze. Trzeba się po prostu lubić.
Umieć usiąść i przegadać ze sobą cały wieczór, powiedzieć mu o tym, co dziś cię boli. Wsiąść do samochodu i pojechać na wycieczkę, pograć w szachy w jeden z jesiennych wieczorów. Spytać, czy słuchał już nowej płyty wykonawcy X. Rozmawiać ze sobą bez oporów, bez wstydu, o wszystkim, czasem o niczym. Pobyć jak dobrzy kumple, którzy spotkali się, żeby obejrzeć serial i zagryźć go popcornem. Ot i sekret.
Miłość i pożądanie to piękne rzeczy. Codziennie inne, jakby dojrzalsze. Na początku ciekawe wszystkiego, pobłażliwe, potem nieco bardziej wymagające, ale jednocześnie z jakimś takim poczuciem humoru. Ale nie wystarczą.
Historie związków, które się rozpadły są różne. A czasami zabrakło tego trzeciego elementu układanki. Wiedzieli, że trzeba się kochać i czuć ten niesamowity fizyczny pociąg, ale... Oni nie potrafili się polubić. Nie było przyjaźni, która zrozumie jej fochy i jego przyzwyczajenia. Nie rozumieli swoich wad, tak po ludzku, bez miłosnych różowych okularów. Nie rozmawiali, nie spędzali ze sobą czasu ot tak, na spacerze, bez nadęcia, ale z uśmiechem. Nie umieli się pokłócić, a potem śmiać się z absurdu swoich argumentów.
Ostatnio znowu mnie ktoś pytał, jak to jest, że my tyle razem. I dlaczego tak, czy nie chciałam sobie w życiu popróbować z kimś innym. A ja wiem, że nie i że my tyle razem, bo oprócz tej, no wiecie, (nie)oczywistej miłości
po prostu się lubimy. Aż tyle.
Zdjęcie pochodzi z naszej plenerowej sesji ślubnej. Koszulki dostaliśmy od kuzynki Małżona, a zdjęcie zrobili oczywiście Bajkowe Śluby. Niedługo od naszego ślubu minie rok!

0 komentarze