Kobiety, które mają małe dzieci, czyste domy i pomalowane paznokcie

7/02/2016



Dobry Boże, jak mnie straszyli!

Będzie cały czas płakało. Życie z noworodkiem to nie bajka. W ogóle nie ma na nic czasu. Zapomnij o wyjściu gdziekolwiek. Szybki prysznic, paciorek i lulu. Kawa tylko zimna. Relaksować to się bedziesz jak podrośnie. Teraz to już tylko zmienianie pieluch, pranie ubranek i wory pod oczami. 

Tylko te wory pod oczami, które z natury mam całkiem okazałe, teraz bywają jakby większe. Ale wiecie, nie ma takiego korektora pod oczy, który nie przykryje efektów trzech nocnych karmień i jednej kolki.

Straszyli mnie tez tym, że matki nie mają czasu zadbać o siebie, że są brzydkie, grube, rozlazłe, mają tłuste włosy i brzydkie paznokcie. Że matka działa jak robot, że nie wie jak się nazywa, że szybko zapomina o życiu pozadzieciowym i choruje na Pieluszkowe Zapalenie Mózgu. Tymczasem na wszystko jest jakiś sposób. W tym przypadku są dwa: Ojciec dziecka oraz sensowna organizacja.

Tata tak samo jak mama może wstać i przewinąć. Tata może wziąć dziecko na ręce, kiedy dokucza mu kolka. Jeśli mama chce wyjść na zakupy, tata może wziąć maleństwo na spacer do parku w okolicach galerii handlowej (nie rozumiem chodzenia z maleństwami do takich miejsc) - mama ma wtedy jakieś dwie godzinki, a jeśli maleństwo nagle zechce jeść, mama może szybko dotrzeć z ciepłym mleczkiem prosto z piersi (i nakarmić dziecko na ławce, uprzednio otulając się pieluszką). Tata może zająć się dzieckiem, kiedy mama robi obiad albo zrobić obiad, kiedy mama nie ma dziś na nic ochoty. Bo mama, jak każdy inny człowiek, ma swoje humory.
Kiedy tata wraca z pracy, może pobawić się z maleństwem i wtedy mama ma dla siebie wspaniały czas, podczas którego może bezkarnie leżeć w wannie albo poćwiczyć, albo pomalować paznokcie, albo wyjść do fryzjera. Tata wraca z pracy, myje ręce, je obiad i korzysta z czasu, który może spędzić ze swoim dzieckiem i żoną.
Jeśli tata wraca, kładzie się na kanapie i otwiera piwo, z tatą jest coś nie tak. I nie dajcie sobie wmówić, że dziecko, dom i rachunki za prąd są tylko na waszej mamowej głowie. Nie są, a dziecko do szcześcia potrzebuje dwojga rodziców. Najlepiej po równo albo tyle, ile tylko się da.

Sensowna organizacja to z kolei przyjaciółka mamy tak samo wtedy, kiedy jest tata, jak i kiedy go nie ma. Mama jest sama w domu z maleństwem, ale też może zrobić coś fajnego. Kiedy dziecko śpi, mama może na balkonie pomalować te nieszczęsne paznokcie. Może też wtedy coś posprzątać albo ugotować, albo po prostu leżeć plackiem. Z kolei kiedy maleństwo nie śpi najpewniej z nim się bawi, rozmawia, nosi - i jest to też jakaś forma relaksu, bo czas ze swoim dzieckiem nigdy nie jest stracony, a co najwyżej ręce bolą od noszenia. Jeśli mama nosi dziecko, które ma dziś Dzień Na Rękach i śpi tylko na piersi mamy - mama może obejrzeć jakiś film. Legenda głosi, że jakaś mama wtedy uczyła się jezyków obcych.
Jeśli jednak dziecko nie śpi, a jest tu do złożenia Pranie Niecierpiące Zwłoki, mama wkłada bobasa w chustę. Bobas blisko mamy jest szczęśliwy, a mama układa sobie te małe kaftaniki. Bo się da.

A to tylko kilka przykładów.
Da się wszystko zrobić tak, żeby grało. Utarło się jednak przekonanie zimnej kawy - czyli tego, że życie z malutkim dzieckiem jest po prostu trudne i nie ma czasu nawet na to, by napić się ciepłej kawy do śniadania. Prawda jest jednak taka, że do tego, aby kobieta przy dziecku wiedziała jak się nazywa potrzebuje ojca tego dziecka. Przerażają mnie opowieści o mężczyznach, którzy nie są zainteresowani zajmowaniem się swoim dzieckiem, uciekają w świat pracy i wymyślonych obowiązków.

Młode matki wchodzą w świat macierzyństwa przestraszone. Na początku opowiada im się o porodzie, potem o dramatach połogu, a następnie o tym, że z dzieckiem nie ma lekko. Tymczasem rozpatrywanie macierzyństwa w kategorii lekko-ciężko wydaje mi się niesamowicie bezsensowne. Z dzieckiem nie to, że nie ma lekko - z dzieckiem jest po prostu inaczej. Czasem wszystko jest piękne jak z okładki, a czasem jesteś wykończona po karmieniu w nocy co półtorej godziny. Ale to nie jest ciężko. Naprawdę, to jest inaczej.

Zobacz też:

0 komentarze