Kiedy bobas płacze

6/13/2016


Pamiętam sytuację, która wzbudziła moje ogromne oburzenie. Byłam wtedy w całkiem zaawansowanej ciązy i pojechaliśmy sobie z Małżonem do Ikei, żebym mogła się wyszaleć w temacie wicia gniazda. Widzieliśmy tam mamę z małą dziewczynką. Dziewczynka płakała tak głośno, że słyszał ją cały dział tekstyliów. Przechodziliśmy koło nich, a dziecko szukało wzrokiem kontaktu z każdym, kto akurat się pojawił. Gdyby mogła, rzuciłaby się nam na szyję. Mama, zupełnie tym faktem niewzruszona, wybierała sobie poduszki.

Widziałam, że to dziecko nie płacze ot tak. Wtedy jednak moje doświadczenie w temacie bycia mamą odnosiło się tylko do bycia mamą... ale psią. Zresztą, niezbyt wiem co miałabym zrobić - podejść i spytać matki, dlaczego nie reaguje na płacz swojego dziecka? Pomyślałam sobie wtedy, że skoro nie mam pojęcia - postaram się nie wydawać (nawet wewnętrznego) osądu na temat tej matki, mimo że było widać ogromną rozpacz i smutek w zapłakanych oczach dziewczynki. Zastanawiałam się nad tym, czy może ta matka po prostu ma dziecko, które lubi sobie pokrzyczeć akurat wtedy, kiedy zastanawia się, które poduszki będą lepsze?

A dziś wiem, że to nie jest prawda.
Dziecko nie płacze bez powodu. Nigdy. Prawdopodobnie nerwowo zrównoważony dorosły też płacze tylko wtedy, kiedy ma powód. Tylko że dorosły może o tym powiedzieć, a niemowlę jeszcze nie.

Przeciwna jestem "metodzie" cry it out ("niech się wypłacze"), która zakłada, że kiedy dziecko płacze i teoretycznie ma wszystko, czego potrzebuje, trzeba je zostawić, aby sobie trochę powyło do księżyca. Tylko - znowu powtórzę - ono nie płacze dla zabawy. Ono coś przekazuje, a każdą potrzebę sygnalizuje innym typem płaczu. Nasz Feli, kiedy boli go brzuszek, robi takie urocze "ejo-ejo".

Niemowlak ma kilka podstawowych potrzeb i jeśli tylko je poznamy i zrealizujemy, będziemy mieć dziecko, które płacze krótko (no, czasem trochę dłużej ;-) - bo za chwilę dostanie to, czego potrzebuje. Dlaczego bobas płacze?

Chce jeść. Przede wszystkim małe jest po prostu głodne. A jak człowiek głodny to od razu zły. Każdy człowiek, mały też.
Ma mokro. Bo nikt nie lubi spać w mokrym pampersie albo z nieco większą niespodzianką. 
Potrzebuje bliskości. Czasem bobas po prostu chce się poprzytulać, w końcu nikt nie lubi być samotny. Najlepiej to jak się przytuli do maminego cyca i wtedy ma pakiet all inclusive, czyli mleczny drink bar oraz przytulanki. Czasem wystaczy tylko wziąć na ręce i ponosić.
Coś go boli. Przechodzimy właśnie etap kolek. Jak boli to nie ma zmiłuj, matka siedzi i masuje brzuch, a ojciec nosi w pozycji "na leniwca". To chyba najtrudniejszy do ukojenia płacz. Bo jak boli, to boli, więc się płacze, aż nie przestanie boleć. Filozofia.
Ma za dużo wrażeń. W końcu wkurzy się na nowy bujaczek albo ruchomą, kolorową karuzelkę nad łóżeczkiem. Albo jest mu źle, bo pediatra kazał rozebrać, a potem oglądał tego bobasa z każdej strony. I się bobas zezłościł.

Dziewczynkę z działu tekstyliów miałam ochotę już wtedy przytulić. Po prostu coś mi podpowiedziało, że nie płacze, bo lubi - to nie było dziecko w wieku, w którym jesli czegoś nie dostanie (i nie ma wpojonych jasnych zasad) to urządzi w sklepie scenę płaczu. Przypomniałam sobie o tej sytuacji, bo nie wyobrażam sobie, abym mogła pozwolić na płacz mojego dziecka - w końcu to, jak na razie, jedyna forma komunikacji ze mną. Mamo, jest mi źle.

Daleka jestem od osądów tamtej matki. Dziwię się jednak, że potrafiła pozostać tak bardzo niewzruszona, że poduchy potrafiły być ważniejsze od własnego dziecka.
Bo wiecie, ostatnio mieliśmy z Małżonem szaloną noc. Małego cały czas bolał brzuszek (a potem kupiliśmy kropelki na kolki ;-), byliśmy wykończeni i rano mogliśmy porównywać wielkość naszych cieni pod oczami. Ale najważniejsze wtedy było jedno - żeby temu małemu pomóc. Wtedy płakał, bo po prostu go bolało, ale jakikolwiek byłby powód tej rozpaczy, obowiązkiem mamy jest jedno - reakcja. Obojętność, nawet w stosunku do małego dziecka, które jeszcze niezbyt dużo rozumie, to największy grzech w dekalogu Matki Polki.

Zobacz też:

0 komentarze