10 moich największych marzeń podróżniczych
3/09/2016
Dziś o marzeniach podróżniczych. Choć marzę o zobaczeniu całego świata, jest kilka miejsc czy rzeczy na Ziemi, które sprawiają, że już sama myśl o nich przyspiesza bicie serca. :) Jeśli jesteście ciekawi, o czym mowa, czytajcie dalej!
1. Porto Ronco i okolice
![]() | |
| fot. wikipedia.org |
Porto Ronco w Szwajcarii to miejsce, w którym pochowany został mój ukochany pisarz, czyli Remarque. Mam jakieś takie dziwne zamiłowanie do odwiedzania grobów pisarzy, których bardzo lubię. Przy okazji marzę o zobaczeniu okolicznych miasteczek, poczuciu klimatu tych miejsc oraz zobaczeniu co tak naprawdę urzekło Remarque'a, który wiele lat temu zdecydował się na stałe osiąść w tym regionie Szwajcarii.
2. Objazdowa wycieczka po Skandynawii
![]() |
| fot. sailtheworld.pl |
Ale na początek promem z Trójmiasta do Szwecji. A potem to już tylko wynająć auto i jechać przed siebie, podziwiać widoki i zatrzymywać się w co piękniejszych miejscach. Czyli pewnie co chwilę.
Skandynawia była jednym z pomysłów na podróż poślubną, ale ostatecznie wybraliśmy Budapeszt, czego absolutnie nie żałuję.
3. Mazury
![]() |
| fot. fotobcs.pl |
Nie mam pojęcia jak to się stało, że przez prawie dwadzieścia trzy lata życia, taki miłośnik las i jezior jak ja, nie byłam na Mazurach! A że uwielbiam przebywać na łonie natury to do szczęścia wystarczy mi drewniany domek, spacery po lasach, czasem wypożyczenie jakiejś małej żagłówki (rowerek wodny to też żaglówka!) i spokojne wieczory pod gwiazdami. Pewnie roje komarów są wliczone w cenę pobytu, ale jestem w stanie to przeżyć.
4. Rejs po oceanie
![]() |
| fot. surfrider.eu |
Wyobrażam sobie obrazek, na którym jest tylko niebo i woda, które dzieli linia horyzontu. Jak dla mnie pięknie, chyba małe wyobrażenie tego, jak wygląda święty spokój. ;-) Jedyny problem jest taki, że chyba naoglądałam się za dużo Titanica i mam pewne obawy, czy ten rejs byłby faktycznie taki spokojny. ;-)
5. Australia
![]() |
| fot. biegizagraniczne.wordpress.com |
Australia to moje marzenie jeszcze z czasów nastoletnich. Powód, dla którego chciałam odwiedzić to miejsce, jest jednak inny, niż kangury. Otóż przez całe moje nastoletnie życie, bezgranicznie zakochana byłam w AC/DC, więc koniecznie chciałam zobaczyć grób Bona Scotta we Fremantle. Jak widać, zamiłowanie do zapalenia świeczki na grobie kogoś, kogo cenię pozostało mi do dziś. ;-)
Mimo że dziś już nie słucham AC/DC w ilościach hurtowych (choć bardzo lubię), to nastoletnie marzenie cały czas za mną chodzi. I tak, oprócz Fremantle, chętnie dotarłabym w inne zakątki Australii. Kangury też zobaczę, a co!
6. Kolej Transsyberyjska
![]() |
| fot. skpt.pg.gda.pl |
Wyobrażam to sobie jako długą, niemalże niekończącą się podróż w niekoniecznie wygodnych warunkach. I tak, po prostu sobie jedziesz, za oknem coraz to różne widoki i tylko przestawianie zegarka przez te osiem kolejnych stref czasowych.
7. Prawdziwa kuchnia indyjska
![]() |
| fot. boomfly.pl |
Nie jestem najlepszym kucharzem świata (lata temu zdarzało mi sie przypalić nawet tosty ;-), ale lubię czasem ugotować coś z kuchni indyjskiej. Szczególnie uwielbiam dal kokosowy, którym ja i Małżon możemy opychać się bez końca. Dlatego chciałabym kiedyś pojechać i spróbować tego u źródeł. Oczywiście w wersji wege. :)
O poznaniu innych aspektów kultury Indii chyba nie muszę wspominać. :)
8. Podróż śladami starożytności
![]() |
| fot. jakmalowany.pl |
To także jedno z marzeń z dzieciństwa. Bardzo chciałabym zobaczyć wszystko to, o czym rozpisywały się podręczniki do historii. Miejsca cywilizacji Bliskiego Wschodu, Grecja - marzenie. :) Do tej pory udało mi się zobaczyć tylko (albo aż :) pozostałości po starożytnym Rzymie oraz z bliska obejrzeć Kodeks Hammurabiego w paryskim Luwrze.
9. Kanada
![]() |
| fot. freeisoft.pl |
To wspólne marzenie moje i Małżona. Trudno określić co nas tam tak ciągnie. To prawdopodobnie skojarzenia związane z naturą, chłodem i ciszą. Chyba tak, jak w przypadku Skandynawii. I pewnie nasza podróż do Kanady wyglądałaby podobnie jak w przypadku wizyty na północy Europy.
10. Tatry zdobyte pieszo
![]() |
| fot. info-mix.flog.pl |
Na koniec zostawiłam sobie to, o czym rozmawiamy z Tomkiem już od dłuższego czasu, ale za każdym razem w wakacje dzieje się coś innego. Marzymy o wędrówce górskimi szlakami, od schroniska do schroniska. Jako wielbicielka młodopolskiej poezji po cichu obiecuję sobie, że będę porównywać to, co widzę z tym, o czym czytam. Ale to już takie małe, polonistyczne zboczenie. :)
I tak oto doszliśmy do końca listy moich największych marzeń podróżniczych. Jedne są całkiem łatwe do realizacji, inne nieco bardziej skomplikowane. Albo po prostu wymagające lepszego oszczędzania. ;-) Tak czy inaczej, mam nadzieję, że w końcu dotrę w te miejsca, potem zrobię listę kolejnych dziesięciu, które muszę zobaczyć.
Koniecznie napiszcie w komentarzach jakie są Wasze wymarzone kierunki podróżnicze i do zobaczenia w następnym wpisie!












0 komentarze